poniedziałek, 30 maja 2016
Zabawa w ciuciubabkę :P
piątek, 13 maja 2016
piątek, 6 maja 2016
Ale ciasno!
"Franek bierz te nogi!!"
"Helenka, o co ci chodzi, sama ciągle kładziesz na mnie swoje ręce!Siostra, próbuje rozciągnąć brzuszek mamusi ale się tak łatwo nie da. Mało tu miejsca!!"
"Bo masz już ponad kilogram, ty grubasie:P"
"Grubasie??? Sama jesteś gruba! Też ważysz ponad kilogram"
"Wolno mi bo mamy już 28 tygodni :P"
Dzieciaki przestańcie się kłócić :P
Wiem, że jest wam coraz ciaśniej ale przecież rośniecie i to w zastraszającym tempie :D
Lekarz powiedział, że jak tak dalej pójdzie to możecie mieć około 3 kilogramów :)
P.s Bez zdjęcia bo się już nie mieścicie na monitorze USG :)
"Helenka, o co ci chodzi, sama ciągle kładziesz na mnie swoje ręce!Siostra, próbuje rozciągnąć brzuszek mamusi ale się tak łatwo nie da. Mało tu miejsca!!"
"Bo masz już ponad kilogram, ty grubasie:P"
"Grubasie??? Sama jesteś gruba! Też ważysz ponad kilogram"
"Wolno mi bo mamy już 28 tygodni :P"
Dzieciaki przestańcie się kłócić :P
Wiem, że jest wam coraz ciaśniej ale przecież rośniecie i to w zastraszającym tempie :D
Lekarz powiedział, że jak tak dalej pójdzie to możecie mieć około 3 kilogramów :)
P.s Bez zdjęcia bo się już nie mieścicie na monitorze USG :)
Przygotowania ciąg dalszy
Zakończenie Szkoły Rodzenia
poniedziałek, 25 kwietnia 2016
niedziela, 24 kwietnia 2016
Pierwsze zakupy
Powoli zaczynamy już urządzać wasz pokoik oraz kupować wam różne rzeczy.
Łóżeczka już mamy, muszę je tylko poskładać:)
Dzisiaj byliśmy w IKEA. To taki bardzo duży sklep po którym mamusia bardzo lubi chodzić a tatuś po 10 minutach pyta się mamy: "Idziemy już?" :P:P Kiedyś zrozumiesz tatusia synku :D
Teraz szukamy dla was wózka, przewijaka i miliona innych teoretycznie potrzebnych wam rzeczy.
Mamy już dwa misie, które na was czekają :)
piątek, 22 kwietnia 2016
Czkawka
Leżałem sobie ze swoją żonką na kanapie przez telewizorkiem.
Oczywiście sprawdzałem jak kopiecie.
Nagle mamusia mówi: "Chyba któreś ma czkawkę"
"No co ty" - powiedziałem
"No weź zobacz, że jakoś rytmicznie czuć takie drganie a nie czuje żeby któreś się ruszało".
"Czekaj przyłożę ucho", "Faktycznie słychać takie rytmiczne stuknięcie" :D
"No mówię Ci, że mają czkawkę" - mówi moja ukochana.
Oczywiście sprawdzałem jak kopiecie.
Nagle mamusia mówi: "Chyba któreś ma czkawkę"
"No co ty" - powiedziałem
"No weź zobacz, że jakoś rytmicznie czuć takie drganie a nie czuje żeby któreś się ruszało".
"Czekaj przyłożę ucho", "Faktycznie słychać takie rytmiczne stuknięcie" :D
"No mówię Ci, że mają czkawkę" - mówi moja ukochana.
czwartek, 21 kwietnia 2016
Awans :)
Odkąd zaczęliśmy słyszeć odgłosy z brzuszka i poza niego, docierały do nas różne dźwięki.
Na początku słyszeliśmy szumienie oraz bicie serca. Po jakimś czasie zaczęliśmy słyszeć kołysanki tatusia :P
Przez cały czas rodzice mówili do nas: dzidziusie, szkraby, chłopczyk i dziewczynka.
Ale od niedawna awansowaliśmy :P
Ja mam na imię Franek a moja siostrzyczka to Helenka.
Na początku słyszeliśmy szumienie oraz bicie serca. Po jakimś czasie zaczęliśmy słyszeć kołysanki tatusia :P
Przez cały czas rodzice mówili do nas: dzidziusie, szkraby, chłopczyk i dziewczynka.
Ale od niedawna awansowaliśmy :P
Ja mam na imię Franek a moja siostrzyczka to Helenka.
I jeszcze parę wygibasów Franka i Helenki :)
P.s Rozkręcają się po 30 sekundach :P
czwartek, 7 kwietnia 2016
Najpiękniejszy dzień w naszym życiu!
Ciekawe jak przeżyłyście ten dzień. Ja wam napisze jak to wyglądało moimi oczami :)
Obudził mnie lekki stresik :) Następnie trochę biegania. Musiałem odebrać bukiet mamusi, zapłacić za tort i w ostatniej chwili odebrać tablice na samochód :D
Przyjechał fotograf. Zaczęliśmy się ubierać z waszym wujkiem - moim świadkiem. Trochę zabawy :D Stres dalej był.
Przyjechał nasz kierowca. Przyjechał ciut wcześniej niż było zaplanowane :P Oczywiście z tego stresu za szybko się ubraliśmy :) Czekaliśmy i czekaliśmy. Czemu ten czas się tak dłuży? Już nie mogłem się doczekać, aż zobaczę waszą mamusie.
Wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy. Przyjechaliśmy pod dom ale trochę za wcześnie, więc zrobiliśmy kilka kółek :)
Godzina wybiła:) Orkiestra czekała już pod domem. Podjeżdżamy. Wysiadam i widzę moją ukochaną przed domem. Przepiękna, piękniejsza niż zwykle. Do dzisiaj nie mogę przestać myśleć o mamusi :)
Weszliśmy do domu. Błogosławieństwo rodziców, parę pamiątkowych zdjęć i wyruszyliśmy do kościoła.
Oczywiście bez "bram" się nie obeszło. Ma to swój klimat. Próbowałem nawet stworzyć pędzel :D:D
Wszyscy goście weszli do środka. My na końcu :) Msza, kazanie, Marsz Mandelsona i wyruszyliśmy na sale weselną.
Tradycyjnie powitanie chlebem i solą. Tatuś przeniósł mamusie i was przez próg i powitał gości.
Stresowałem się jeszcze do pierwszego tańca :) Bili brawo, więc chyba wyszedł dobrze :P
Dalej podtrzymuje to abyście miały poczucie rytmu po mnie. Mamusia już w pierwszych krokach pomieszała nogi.
Po pierwszym tańcu stres odpuścił. Czas przyspieszył i nim się obejrzeliśmy był już poranek.
Mamy piękne wspomnienia z tego dnia i cieszymy się, że byliście razem z nami.


Obudził mnie lekki stresik :) Następnie trochę biegania. Musiałem odebrać bukiet mamusi, zapłacić za tort i w ostatniej chwili odebrać tablice na samochód :D
Przyjechał fotograf. Zaczęliśmy się ubierać z waszym wujkiem - moim świadkiem. Trochę zabawy :D Stres dalej był.
Przyjechał nasz kierowca. Przyjechał ciut wcześniej niż było zaplanowane :P Oczywiście z tego stresu za szybko się ubraliśmy :) Czekaliśmy i czekaliśmy. Czemu ten czas się tak dłuży? Już nie mogłem się doczekać, aż zobaczę waszą mamusie.
Wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy. Przyjechaliśmy pod dom ale trochę za wcześnie, więc zrobiliśmy kilka kółek :)
Godzina wybiła:) Orkiestra czekała już pod domem. Podjeżdżamy. Wysiadam i widzę moją ukochaną przed domem. Przepiękna, piękniejsza niż zwykle. Do dzisiaj nie mogę przestać myśleć o mamusi :)
Weszliśmy do domu. Błogosławieństwo rodziców, parę pamiątkowych zdjęć i wyruszyliśmy do kościoła.
Oczywiście bez "bram" się nie obeszło. Ma to swój klimat. Próbowałem nawet stworzyć pędzel :D:D
Wszyscy goście weszli do środka. My na końcu :) Msza, kazanie, Marsz Mandelsona i wyruszyliśmy na sale weselną.
Tradycyjnie powitanie chlebem i solą. Tatuś przeniósł mamusie i was przez próg i powitał gości.
Stresowałem się jeszcze do pierwszego tańca :) Bili brawo, więc chyba wyszedł dobrze :P
Dalej podtrzymuje to abyście miały poczucie rytmu po mnie. Mamusia już w pierwszych krokach pomieszała nogi.
Po pierwszym tańcu stres odpuścił. Czas przyspieszył i nim się obejrzeliśmy był już poranek.
Mamy piękne wspomnienia z tego dnia i cieszymy się, że byliście razem z nami.
środa, 30 marca 2016
Weselicho
Drogie fanki i "fanowie" :P:PWybaczcie naszemu tatusiowi, że tak długi czas nie pisał o nas ale miał z mamusią wiele rzeczy do zrobienia. Za dwa dni ich wielkie na którym oczywiście będziemy :D
Ale będzie imprezka :)
U nas wszystko w porządku, choć mamy coraz mniej miejsca u mamy. Minęło już 23 tygodni. Jesteśmy już duzi.
P.s. Mamusiu przepraszamy, że tak ciągle Cię boleśnie kopiemy :* :*
wtorek, 15 marca 2016
niedziela, 13 marca 2016
Pierwszy raz poza domem
Dzisiaj nocujecie po raz pierwszy poza domem - ale nie same :D
Rutynowo lekarz wysłał mamusie do szpitala. Kilka badań, obserwacje i was wypuszczą :P
Łóżko w miarę wygodne, sprawdzałem :) Jedzenie? Tatuś wam jutro przywiezie pyszne jedzonko, bo to w szpitalu to takie nijakie :P
Jeszcze was nie ma na tym świecie a już mi za wami tęskno.
Nie będzie dzisiaj kołysanki do snu:( Ale spokojnie moje szkraby nadrobimy.
A tak to co po za tym?
Przygotowania do ślubu i wesela w ostatniej fazie, także gorący okres.
Aktywne i zabawne zajęcia na szkole rodzenia.
A i musicie wiedzieć, że przez was mamusia teraz co chwile biega do toalety :P:P Spokojnie, trochę aktywności się jej przyda :D:D
Rozwijacie się wzorowo, a nawet "za szybko". Jak na ten czas, to podobno wyprzedzacie naturę.
Za nami półmetek, więc wasze aktualne zdjęcia :)
P.S. Po opublikowaniu pierwotnej wersji, mamusia kazała dopisać, że wiercicie się jak owsiki :P:P:P
środa, 2 marca 2016
Eksperymenty
Kolejne zajęcia na szkole rodzenia :D:D
Dzisiaj tatuś przez chwile poczuł się mamusią :) Tak brzdące. Poczuł jak to jest być w ciąży.
Nosiłem brzuszek i nawet miałem piersi :D
Trochę eksperymentowaliśmy oraz dowiedzieliśmy się w jaki inny sposób was transportować.
Będziemy z mamusią nosić was w chustach :P
Trochę elektrostymulacji też było.
poniedziałek, 29 lutego 2016
W oczekiwaniu na pierwsze kopniaki
Tatuś z mamusią już was widzieli u lekarza :P Teraz czekamy, aż dacie pierwszy raz o sobie znać.
Mamusia to już nie może się doczekać. Ja jak tylko jestem z mamą to, co chwile przykładam rączkę do brzuszka.
Kończy się teraz 19 tydzień, więc lada dzień powinniście zacząć "kopać".
Wczoraj wieczorkiem poczuliśmy takie lekkie puknięcie. Czekamy na więcej :P:P
czwartek, 25 lutego 2016
Szkoła rodzenia
Zacznę od słów mojej ukochanej, wypowiedzianych po pierwszym dniu zajęć:
"Każda przyszła matka, powinna przynajmniej raz pójść na jeden dzień takich zajęć. Ale to jest minimum."
Co czujesz przyszła mamo gdy słyszysz słowo poród? Duże grono kobiet odpowie, że się boi.
I jest to naturalne odczucie. Bo jak się nie bać tego, czego jeszcze nie znamy?
Jednym z najlepszych możliwych czynników pokonujących strach jest wiedza.
Dzięki wiedzy, stajesz się pewniejszy siebie, wiesz co Cię może spotkać i jak radzić sobie z problemami.
Dlatego szczerze was namawiam jako mężczyzna, skorzystajcie z tej wiedzy a przestaniecie się bać :)
Jesteśmy zaledwie po dwóch zajęciach, a zrobiły one na mnie ogromne wrażenie. Wyobrażenia a rzeczywistość ciąży, porodu, szpitala i opieki są zupełnie inne. A w natłoku komentarzy osób trzecich nasze wyobrażenia stają się jeszcze gorsze :P
Wiedza położnych jest ogromna a często niedoceniana. Warto z tej wiedzy korzystać.
Część z tej wiedzy poruszę w osobnym temacie.
Nie ma co się bać :)
niedziela, 21 lutego 2016
Kto zamieszkał w brzuszku mamusi?

We wtorek 16-ego lutego udaliśmy się z mamusią do lekarza.
Już nie mogliśmy się doczekać :) Oczywiście wasze zdrowie jest najważniejsze ale większość przyszłych rodziców chce znać płeć swoich dzieci - w tym i my :P
Oczywiście najpierw lekarz sprawdził jak biją wasze serduszka. Następnie was zmierzył.
"Jak na ten czas, to są bardzo duże" - powiedział lekarz
"To po tatusiu" - dopowiedziała wasza mama.
Stałem przed monitorem i cały czas się uśmiechałem.
"A teraz zobaczymy, co tam kryje się miedzy nóżkami" - z uśmiechem powiedział doktor.
Patrzyłem na monitor i z uwagą śledziłem każdy ruch.
"Tu mamy dziewczynkę, widzi Pan te dwie kreseczki?"
"Tak" - strasznie się ucieszyłem.
Zapewne większość ojców chce mieć syna. Ja także. Znając moje szczęście, pomyślałem sobie:
"Pewnie zaraz powie, że druga dziewczynka" :P
"To teraz zobaczmy drugie. Trochę jest obrócone ale postaramy się podejrzeć. ( śmieje się doktor). Proszę zobaczyć, coś tam dynda. To raczej chłopak."
Łezka się w oku zakręciła. Szczęście i radość, to uczucie które w tedy poczułem. Cieszymy się z mamusią ogromnie.
Zdjęcie nie przypadkowe :P
Ty synku fikasz koziołki po prawej stronie brzuszka mamusi a ty córeczko po lewej stronie.
P.S. Mam nadzieje, że nas nie zaskoczycie i płeć wam się nie zmieni :D:D
wtorek, 16 lutego 2016
Pierwsza kołysanka
Oj moje brzdące:)
Jesteście już z nami od ponad 17 tygodni. Wiem, że już nas słyszycie i rozpoznajecie głos mamusi i tatusia.
Mam dla was niespodziankę:) Co wieczór śpiewam wam tą kołysankę. Mam nadzieje, że jak się urodzicie, to będziecie przy niej zasypiać :P:P
A to na pamiątkę:
Jesteście już z nami od ponad 17 tygodni. Wiem, że już nas słyszycie i rozpoznajecie głos mamusi i tatusia.
Mam dla was niespodziankę:) Co wieczór śpiewam wam tą kołysankę. Mam nadzieje, że jak się urodzicie, to będziecie przy niej zasypiać :P:P
A to na pamiątkę:
piątek, 5 lutego 2016
Rośnij brzuszku
Już powoli widać jak rośniecie :)
Co tydzień robię wam zdjęcie - znaczy zdjęcie brzuszka :p
Pokaże wam kiedyś jak rośliście :D
Mamusia nie może się już doczekać, aż poczuje jakieś kopnięcie. Jeszcze musi troszkę poczekać :)
Mówi, że czasami czuje takie delikatne łaskotanie, więc przestańcie ją łaskotać łobuzy :P
sobota, 30 stycznia 2016
Obieżyświaty
Dzisiaj zobaczyliście kawałek świata.
Pan doktor zalecił mamusi spacer, więc oprowadziliśmy was po okolicy.
Zdobyliście najwyższy szczyt gór sowich - Wielką Sowę. Pierwszy raz za wami. :) Oczywiście jeszcze nie na własnych nóżkach :P
Całą drogę myśleliśmy sobie jak to będzie, gdy będziecie już rosnąć :) Najpierw zdobędziecie szczyt na naszych plecach a potem już na własnych nogach.
To wam nie wystarczyło :P Nie, na Polsce nie po przestaniecie ( tak pewnie pomyśleliście).
Wspomniałem mamusi, że możemy pojechać na knedliczki i smażony syr do Czech. ( mamy bardzo blisko)
Pewnie jak usłyszeliście "knedliki" to już nie odpuściliście :P:P Znaczy, mama nie odpuściła :D:D
Było pyszne prawda?
Ale na pyszne czeskie piwko jeszcze trochę poczekacie :P:P
Tydzień - nowa miara czasu
Dzięki wam, dowiedziałem się jak operować tygodniami :)
Przed waszym istnieniem, gdy słyszałem jakąś potencjalną mamę albo tatę, jak mówili który to już tydzień, to nie wiedziałem jak oni mogą się w tym połapać.
Przeliczałem, myślałem i długo mi to zajmowało :P
A teraz?? Liczę tylko tygodnie a nawet czasami dni :D
I tak, jesteście już z nami pełnych 14 tygodni i 2 dni. Podobno mierzycie już jakieś 11c-m, wielkoludy :)
piątek, 22 stycznia 2016
Raz,dwa,trzy
No mam przeogromna nadzieję że poczucie rytmu i dryg do tańca, odziedziczycie po tatusiu.
Śmiechu co nie miara:) Gdybyście tylko mogły(li) zobaczyć jak mama się obkręca albo myli kroki :p
Pamiętajcie szkraby, walc angielski na trzy.
Nie żeby mamusia nie umiała, ale słuchu muzycznego to chyba nie ma za wybitnego :D
Pewnie czujecie teraz jak w rytm walca angielskiego próbujemy ćwiczyć kroki do pierwszego tańca.
Mówię do mamusi: "Posłuchaj kochanie, słyszysz? Raz,dwa,trzy. Raz,dwa,trzy"
"Nic nie słyszę"
Mówię do mamusi: "Posłuchaj kochanie, słyszysz? Raz,dwa,trzy. Raz,dwa,trzy"
"Nic nie słyszę"
Śmiechu co nie miara:) Gdybyście tylko mogły(li) zobaczyć jak mama się obkręca albo myli kroki :p
Pamiętajcie szkraby, walc angielski na trzy.
I raz,dwa,trzy i raz dwa trzy:)
Etykiety:
12 tydzień,
badanie usg,
bliźniaki,
brawo ty,
ciąża,
ciąża bliźniacza,
ciąża. bliźniaki. ojciec,
ginekolog,
jestem ojcem,
noworodek,
ojciec,
początki ciąży
środa, 20 stycznia 2016
Dzień dobry
Chcieliśmy się z wami przywitać:)
Tak to my. Jeszcze wam nie powiemy, jakiej jesteśmy płci
:P:P Potrzymamy was jeszcze chwilę w niepewności.
Jesteśmy już "DUŻE". Mierzymy prawie po 7 cm.
Teraz będziemy rozwijać się jeszcze szybciej.
Serduszka biją a my fikamy koziołki w twoim brzuszku,
mamusiu. Tak dobrze widziałaś, jedno z nas ssało kciuka i głaskało się po
główce.
Chyba dopiero teraz poczułaś tak naprawdę, że tu jesteśmy.
Słyszeliśmy jak po powrocie do domu rozmawiałaś z tatusiem i mówiłaś, że
jesteśmy twoimi dzieciątkami, że tak mocno nas kochasz i że nie wyobrażasz
sobie już życia bez nas. My też mamusiu Cię kochamy :*
Do usłyszenia, bez odbioru :D
poniedziałek, 18 stycznia 2016
Z górki na pazurki!!!
Jesteście już z nami 12 pełnych tygodni :) Wy jesteście już
bardziej bezpieczni(ne), a mama zaczyna odzyskiwać siły i lepiej się czuć.
Na dworze biały puch przykrył świat :) Jeszcze nie wiecie, co to
jest ale na pewno wam się spodoba :)
Razem z mamą, tatą i dziadkiem poszliście na sanki. Podejście pod górkę i
pierwszy zjazd. Zaczęliśmy powoli ruszać. Sanki nabierały coraz większej
prędkości, a mama piszczała w niebogłosy. Chyba wam się podobało, bo mama
śmiała się jak małe dziecko. Kilka zjazdów, krótki spacer i do domku na
obiadek.
Ciekawe jak zareagujecie, gdy zobaczycie pierwszy raz śnieg?
:) Już nie mogę się
doczekać, gdy będę ciągnął was na sankach i patrzył jak się cieszycie, ubrane jak małe
eskimoski :P
sobota, 2 stycznia 2016
Czas powitać nowy rok
No moje kochane bliźniaki, pomieszaliście rodzicom plany sylwestrowe :P
Tatuś z mamusią mieli udać się na bal, aby bawić się do białego rana.
Ale nie martwcie się :P Też było sympatycznie.
Mam nadzieje, że następny rok będziemy witać, a ten żegnać już w czwórkę:)
Jakie postanowienia na nowy rok? Nie mam pojęcia. Ciągle tylko myślę o was i o tym, że chce was zobaczyć :) Odliczam tygodnie do naszego spotkania :D
Teraz czekają nas przygotowania do ślubu i wesela. Nie martwcie się bo przecież na nim będziecie :P:P:P
poniedziałek, 28 grudnia 2015
Święta, święta i po świętach :)

Na szczęście w okresie gorących przygotowań i szału świątecznego, młoda mama czuła się dobrze.
Mdłości chyba już powoli przemijają, chociaż zdarza się jeszcze, że rano, nie obejdzie się bez wizyty w łazience. ( Tak bliźniaki!!Nawet nie dacie mamie zjeść spokojnie śniadania tylko od rana rozrabiacie).
Jeśli wszystko dobrze pójdzie to już za rok nasze szkraby
będą siedziały pod choinką, razem z Ciocią :P
Po raz pierwszy!
Dzisiaj po raz „pierwszy” ujrzałem na żywo moje dwa szczęścia.
Spotkanie było fascynujące!!!
Nasze bliźniaki mierzą już ok. 3cm. ( znalazłem gdzieś informację, że są wielkości dużej truskawki :P) Maja takie śmieszne rączki i nóżki :) Jedno chyba nawet do mnie pomachało:)
Łezka się w oku zakręciła, gdy doktor pokazał na monitorze jak biją nasze dwa małe serduszka.
Jak na razie wszystko jest ok. Rozwijają się prawidłowo.
Kolejna wizyta za 4 tygodnie.
środa, 9 grudnia 2015
Podróże do Wymiotkowa
Czasami rano, czasami wieczorem. Zawsze trzeba być przygotowanym.
Warto mieć te rzeczy przy łóżku.
Można przygotować np. Kubek kakao - ale takiego prawdziwego, oraz kanapki z dżemem:)
28 Grudnia - data kolejnego wyczekiwania!
Teraz przed nami chyba najgorszy czas wyczekiwania. Wszędzie piszą, że podczas pierwszych 3 miesięcy wszystko się może zdarzyć. Zostało nam jeszcze około 5 tygodni...
Chwalipieta
Człowiek tak ma, że jak przydarzy mu się coś dobrego to lubi się tym pochwalić.
Zacząłem od brata, dzięki któremu powstał ten blog i tytuł tego bloga.
Wiedział że będzie wujkiem, ale tylko jednego dziecka. Gdy mu napisałem, że będą bliźniaki, napisał:
"Widzę masz dwururkę"
Śmieszne było to jak reagowali znajomi na tę informacje. Najpierw mówię, że będę ojcem. Wtedy otrzymuje gratulacje. A jak powiem, że to bliźniaki to reakcja jest przednia:)
cdn.
No co ty gadasz??!!!
Siedzieliśmy dalej u teściów.
"Dzwonię do Kamili" - komunikuje Ewka.
"Dzwonię do Kamili" - komunikuje Ewka.
"Cześć siostra, będziesz musiała odkładać więcej EUR, dwa razy więcej".
"Czemu?"
"Bliźniaki"
"No, co ty gadasz??!!! Wkręcacie mnie! Weź"
"Naprawdę, rodzice Ci potwierdzą" - "To prawda" - wtrąca się teściowa.
"Nie, zmówiliście się i mnie wkręcacie" - śmieje się do słuchawki.
"Na prawdę, będzie dwójeczka"
...
"Podjedziemy do Anki i Piotrka?" - zapytała.
"Też o tym pomyślałem" - odpowiedziałem.
To nasi przyjaciele. Też spodziewają się dziecka. Ich synek ma się narodzić w lutym. Wiedzieli, że będziemy mieć dziecko, ale tego się nie spodziewali!! :D:D
"Cześć Ania, wpadniemy na chwilę, mamy niespodziankę"...
Wchodzi Ania.
"Znasz się na tym" - Ewcia wyciąga zdjęcie USG i pokazuje Ani.
"Wasza dzidzia?"
"Nawet dwie" - dodaje z uśmiechem Ewcia
"No, co ty gadasz??!!" - padło z ust Ani i Piotrka.
Złożyli nam życzenia i pojechaliśmy pełni wyrażeń i emocji do domu...
Subskrybuj:
Posty (Atom)















